czwartek, 17 września 2026

CPN - populistyczne zło

Ceny Paliw Niżej to kolejny przykład prostego populizmu: dajmy ludziom tańsze paliwo, a rachunek schowajmy gdzieś z boku. Tyle że pieniądze nie biorą się znikąd. Każda złotówka wydana na taki program to złotówka, której zabraknie na szkoły, drogi, ochronę zdrowia, bezpieczeństwo albo która zostanie po prostu pożyczona i doliczona do długu publicznego. W praktyce wszyscy podatnicy dokładają się do tego, żeby Kowalski mógł taniej pojechać na grzyby i z nich wrócić. Co więcej, najwięcej korzysta ten, kto najwięcej jeździ i spala najwięcej paliwa. Trudno znaleźć lepszy przykład nagradzania konsumpcji zamiast rozsądku. W czasach niepewności gospodarczej i geopolitycznej państwo powinno zachęcać do oszczędności i odpowiedzialności, a nie tworzyć iluzję, że można wszystkim coś rozdać bez kosztu. Najbardziej irytujące jest to, że osoby wykształcone, dobrze zarabiające, które płacą wysokie podatki, potrafią ograniczyć własne wydatki i racjonalnie zarządzać budżetem, po raz kolejny finansują polityczną promocję konsumpcji tych, którzy uważają, że skoro państwo daje taniej, to trzeba korzystać. CPN nie jest żadnym prezentem dla kierowców. To prezent kupiony kierowcom za ich własne pieniądze, tylko odpowiednio opakowany i sprzedany jako sukces rządu. Szkoda, że mamy tak niewyedukowane społeczeństwo, które nie dość, że taki populizm akceptuje, to jeszcze mu przyklaskuje. Przykra sprawa. Zaciskajcie ludzie pasa, idą ciężkie czasy.

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.